|
W latach 1935-1936 pod
kierunkiem inż. Stanisława Rogalskiego opracowano 5-miejscowy samolot
RWD-15, będący rozwinięciem udanego i sprawdzonego już wcześniej
RWD-13. Konstrukcję tę zbudowano głównie z myślą o odbiorcach
zagranicznych.
Prototyp (nr
fabr. 177) oblatał na wiosnę 1937 roku Aleksander Onoszko. Według
opinii oblatywacza był
to
samolot bardzo poprawny pod względem pilotażowym. Wkrótce dla nowej maszyny
DWL zarezerwowały rejestrację SP-BFX. Dobre wyniki badań prototypu
spowodowały, że już w lecie tego samego roku przystąpiono do budowy
pierwszego seryjnego egzemplarza RWD-15. Otrzymał on numer fabryczny
253 i miał zostać sprzedany do Palestyny. Tranzakcja nie doszła jednak
do skutku.
Próby przeprowadzone na prototypie
w ciągu następnego roku potwierdziły całkowicie ocenę pilota doświadczalnego
DWL. Ponadto okazało się,
że samolot ten miał dobre własności krótkiego startu i lądowania. W czerwcu 1938
roku prototyp został oficjalnie wpisany do rejestru statków powietrznych.
W listopadzie i grudniu 1938
r. egzemplarz nr 253 został przebudowany na wersję sanitarną, oznaczoną
RWD-15S.
Oprócz pilota i sanitariusza mogła ona zabierać na pokład dwóch rannych na
umieszczonych
piętrowo noszach. Początkowo Warsztaty zamierzały wyprodukować dla wojska pięć
sztuk tych maszyn, ale z nieznanych przyczyn zamówienie to nie zostało w
pełni
zrealizowane.
W roku 1939 wyprodukowano
serię 5-ciu egzemplarzy. Jeden z nich postanowiono wykorzystać do
rekordowego przelotu z Polski do Australii, Tasmanii i Nowej Zelandii. W
tym celu zainstalowano w nim dodatkowe zbiorniki paliwa. Tak zmodyfikowany
samolot oznaczono RWD-15 bis. Otrzymał on znaki rejestracyjne SP-KAT.
Start wyznaczono na 15 marca 1939 (pilot kpt. Stanisław Karpiński), lecz
zajęcie Czechosłowacji przez Niemcy wymusiło odłożenie realizacji
tego ambitnego projektu.
W lecie tego samego roku
wysłano jeden egzemplarz RWD-15 do USA na odbywającą się tam wystawę
światową. Do dziś losy tej maszyny pozostają zagadką ponieważ ten
typ samolotu nie figuruje w amerykańskim rejestrze statków powietrznych.
Przystosowany do lotów długodystansowych
RWD-15 bis pozostał w wytwórni aż do wybuchu wojny. We wrześniu 1939 roku został
ewakuowany do Ruminii. Tam sprzedano go w ręce prywatne i zarejestrowano pod znakami
YR-TIT.
Jeden egzemplarz RWD-15
należał do Kancelarii Prezydenta RP. Znajdował się on na stanie
Sztabowej Eskadry Treningowej podległej 1. PL. Kolejną maszynę, zbudowaną
w wersji sanitarnej, używano w Eskadrze Treningowej tego samego pułku. Ostatni
tego typu płatowiec, noszący znaki rejestracyjne SP-ALA,
został
oblatany tuż pod koniec sierpnia i podobnie
jak
SP-KAT ewakuowany
do
Rumunii. Obydwa samoloty były w tym kraju użytkowane podczas wojny i przez
jakiś
czas po jej zakończeniu.
Także w roku 1939 Sztab
Główny Wojska Polskiego zamówił 10 egzemplarzy RWD-15. W wytwórni
rozpoczęto produkcję tej serii, lecz przed wybuchem wojny nie zdołano
ukończyć ani jednej maszyny.
DWL planowały również budować
ten typ samolotu w wersjach fotogrametrycznej i transportowej. Z kolei Zarząd
Główny LOPP rozważał możliwość skonstruowania wersji desantowej RWD-15, zabierającej
pilota i pięciu skoczków. Realizację tych projektów przekreślił wybuch wojny...
 |
Najciekawsze są jednak
losy prototypu RWD-15 (SP-BFX). W lecie 1939 roku został on za pośrednictwem
firmy Herse zakupiony przez polskich Żydów dla Avironu w Palestynie.
Po przybyciu do tego kraju otrzymał znaki rejestracyjne VQ-PAE. Wykonywał
regularne
loty z
Lod do Haify oraz do Egiptu. W 1941 roku planowano wykorzystać go do lotów
do Basry w Iraku, co nie zostało zrealizowane ze względu na sprzeciw władz
brytyjskich. Samolot pozostał więc w hangarze Avironu w Ashdot-Ya'acov,
praktycznie nie używany do końca wojny. Dopiero w roku 1945 przebazowano
go do Lod, skąd latał regularnie do Tel-Awiwu oraz ponownie do Egiptu.
13 grudnia 1947 roku nastąpiła ewakuacja samolotów Avironu do
Tel-Awiwu. Niestety nie objęła ona RWD-15 VQ-PAE ze względu na trwającą
naprawę. Niesprawny samolot zostawiono w Lod, gdzie został spalony przez
Arabów 13 kwietnia 1948 roku.
Włącznie z prototypem wykonano
co najmniej 7 egzemplarzy RWD-15.
Cena samolotu: 70 000 zł w wersji
turystycznej (w tym 30 000 zł za silnik)
oraz 75 000 zł w wersji sanitarnej.
Teksty i opracowanie: (c) 2003 - 2005, Robert Gujski.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkiego rodzaju kopiowanie, bez zgody autora,
zabronione.
|